"Obłoki, co z ziemi wstają
I płyną w słońca blask złoty,
Ach, one mi się być zdają
Skrzydłami mojej tęsknoty.
Te białe skrzydła powiewne
Często nad ziemią obwisną,
Łzy po nich spływają rzewne,
Czasem i tęczą zabłysną.
Gwiazdy, co krążą w przestrzeniach
Po drogach nieskończoności,
Są one dla mnie w marzeniach
Oczami mojej miłości.
Patrzą się w ciemne odmęty
Te wielkie ruchome słońca...
I ja miłością przejęty,
Patrzę i tęsknię bez końca."
Adam Asnyk.
|| Ewa z Luny ||
do prawdziwego koktajlu konieczna,jak kruszony lód,czasami ziębi czasami podkreśla upalną aure.taka to esencja we dwoje
|| brak www || data: 11 07 07 / 00:33:04
ats141.neoplus.adsl.tpnet.pl || IP: 83.27.0.141